pellet, ceny pelletu, jaki koszt pellet, cena pelletu we wrześniu 2022

Ceny pelletu drzewnego we wrześniu 2022

 

Ceny pelletu drzewnego, niestety z miesiąca na miesiąc stale rosną. Tylko w 2022 roku mogliśmy zaobserwować wzrosty z 800-900 zł do nawet 3000-3300 zł za tonę! Warto od razu też nadmienić, że do ogrzania przeciętnego domu w sezonie grzewczym będziemy potrzebować około 3,5-4 tony pelletu. Nadzieję może dać pilne posiedzenie Sejmu, które odbędzie się 2 września. Podczas jego trwania rząd ma się zająć projektem ustawy o dofinansowaniu dla gospodarstw domowych, które korzystają obecnie właśnie m.in. z pelletu drzewnego, oleju opałowego lub gazu. Każde takie gospodarstwo ma otrzymać jednorazowo 3000 zł.

Od kilku miesięcy obserwujemy wzrost cen pelletu i to w skali nie tylko miesiąc do miesiąca, ale tydzień do tygodnia. Wrzesień nie będzie inny pod tym względem, a powody są niezmienne…

 

Dlaczego ceny pelletu we wrześniu będą rosły?

Powodów rosnących cen pelletu, zarówno u producentów, firm handlowych, jak i składów opału jest wiele. Rynek od dłuższego czasu musi się bowiem mierzyć z niedoborem tego paliwa w magazynach. Duży wpływ ma na to oczywiście napięta sytuacja za naszą wschodnią granicą, ale także polityka sprzedażowa Lasów Państwowych i eksportu drewna okrągłego. Coraz mniejsza jest również ilość dostępnych na rynku pozostałości drzewnych w postaci trocin i innych zrzynek z zakładów przetwórczych.

Nie możemy zapominać o coraz wyższych kosztach produkcji oraz cenach materiałów opakowaniowych, które niestety także podrożały względem poprzednich miesięcy. To jednak nie koniec. Wrzesień jest o tyle newralgicznym miesiącem, że wiele osób chce robić zapasy przed zimą. To z kolei doprowadza do coraz większego zainteresowania, które kłóci się ze zmniejszoną podażą.  Polska bowiem jest piątym krajem pod względem produkcji pelletu w Europie, ale do tej pory duże ilości tego paliwa importowaliśmy również z Ukrainy i Białorusi, co obecnie jest zakłócone. W wyniku, na rynku jest zmniejszona ilość pelletu, co przy tak ogromnym zainteresowaniu drastycznie podnosi jego cenę.

 

Przybywa użytkowników kotłów na pellet

Wzrost cen i braki w magazynach możemy w pewnym stopniu upatrywać również w statystyce, które mówi, że z roku na rok przybywa użytkowników kotłów na pelletu. Nic w tym dziwnego – w końcu pellet to znakomite i ekologiczne paliwo, które jest wysokokaloryczne i wygodne w przechowywaniu. Według danych programu „Czyste Powietrze” aż 20% osób chcących wymienić tzw. kopciuchy decydowało się na kocioł na pellet. W skali roku tylko z tego programu przybyło zatem ponad 90 tysięcy kotłów. Szacuje się, że w Polsce obecnie jest ponad 400 tysięcy domów, które używają właśnie tego paliwa do ogrzewania pomieszczeń.

 

Ceny innych paliw również rosną

Na cenę pelletu duży wpływ ma niestety ogromny wzrost cen gazu. Dochodzi do sytuacji, że koncerny zaczęły poszukiwać dodatkowych źródeł finansowania. Co więcej, Polska nie jest jedynym krajem, który boryka się z tym problemem. Podobna sytuacja jest praktycznie w każdym innym państwie Starego Kontynentu. Dlaczego jednak ceny gazu przekładają się na mocne wzrosty cen pelletu? Otóż gaz jest niezbędnym elementem, który wykorzystywany jest w produkcji pelletu do jego suszenia. Nie inaczej jest z pozostałymi alternatywnymi źródłami energii. W całym 2022 roku, jak i we wrześniu obserwujemy wzrosty cen wspomnianego gazu, węgla czy prądu.

 

Petycja do rządu o obniżenie podatku VAT jedynym ratunkiem?

W związku z sytuacją, jaką mamy na rynku, jedynym rozwiązaniem, które może faktycznie wpłynąć na obniżkę cen pelletu jest obniżenie podatku VAT na owe biopaliwo z obecnych 23 do 0%. Ponadto niezbędna jest również ingerencja zwiększająca podaż drewna na rynek przez Lasy Państwowe. W związku z tym stworzyliśmy specjalną petycję do rządu, którą możecie Państwo wypełnić TUTAJ.

Aktualnie bowiem możliwości producentów, a tym bardziej dystrybutorów pelletu są bardzo ograniczone. Platforma Pellet4Future sprzedaje pellet z minimalną marżą. Jak więc widzimy, możliwości wpływu na obniżkę cen są praktycznie niemożliwe. Jedynym rozwiązaniem, które pozwoli zmniejszyć cenę o 350 - 450 zł (co będzie już odczuwalne dla konsumenta) jest ingerencja rządu i obniżka podatku VAT do 0%!